10 lat świadomego budowania marki.

Wall Art nie powstało z gotowego biznesplanu. Powstało z potrzeby zmiany — z momentu, w którym jakość, estetyka i długofalowe myślenie stały się ważniejsze niż szybkie realizacje i kompromisy. Z małego, odkładanego projektu przekształciło się w markę, która konsekwentnie buduje swoją pozycję w świecie wnętrz. To historia odwagi, transformacji i decyzji podejmowanych w zgodzie z własnymi wartościami. A każde kolejne lata to dowód, że warto było wybrać własną drogę.

Zanim powstały tapety

Historia Wall Art zaczęła się w 2010 roku od domeny i pomysłu na markę.
W tamtym czasie projekt obejmował głównie plakaty i naklejki i pozostawał na marginesie działalności firmy. Głównym obszarem biznesowym była branża
reklamowa. Marka istniała, ale bez wyraźnego kierunku i bez przestrzeni do rozwoju.

Potencjał był.
Czas jeszcze nie.

Dzień, który zmienił wszystko

8 marca 2016 roku pojawił się pierwszy post na Facebooku. Tego dnia Wall Art zaczęło działać w formie, którą znamy dziś.
Tapety stały się kluczowym produktem. Nie było gotowego planu biznesowego.
Graficzka Małgosia zaproponowała stworzenie sklepu i nowych wzorów, gdy branża reklamowa zaczęła słabnąć.

To był moment decyzji: budować coś własnego. Na własnych zasadach.

Trudne początki

Zespół liczył trzy osoby.
Firma miała ograniczone zasoby i zobowiązania finansowe. Od początku jednak były trzy fundamenty, które nie zmieniły się do dziś:

  • wiedza produkcyjna
  • determinacja
  • bezkompromisowe podejście do jakości

To one stały się DNA marki.

Decyzja o niezależności

Po dwóch latach organicznego wzrostu sprzedaży zapadła strategiczna decyzja: wydzielić Wall Art jako osobną spółkę. Sierpień 2018 roku był formalnym potwierdzeniem tego, co rynek już wiedział — tapety mają realny potencjał.
Równolegle rozpoczął się rozwój modelu B2B, który dziś jest jednym z filarów działalności marki. Współpraca z architektami, showroomami i partnerami handlowymi otworzyła zupełnie nowy etap rozwoju, oparty na relacjach i wspólnym tworzeniu wartości.

Wejście nascenę wnętrzarską

Debiut na targach Warsaw Home potwierdził kierunek. Klienci zaczęli aktywnie poszukiwać produktów Wall Art w sklepach stacjonarnych.

Rozpoczęła się współpraca z artystami. Wzory zaczęły powstawać na bazie autorskich, ręcznie tworzonych prac.

W tym samym roku firma definitywnie zakończyła działalność reklamową. To było świadome przebranżowienie i wejście do świata jakości, estetyki i długofalowego rozwoju.

200%

To średni roczny wzrost sprzedaży w latach 2018-2021. Rozwój nie był napędzany agresywną reklamą.

Budowały go:

  • jakość produktu
  • rekomendacje klientów
  • relacje z architektami
  • zaufanie partnerów B2B

W tym czasie wymieniono park maszynowy, podnosząc standardy produkcji do poziomu wymaganych w branży wnętrzarskiej.

Nie każda marka zaczyna się od wielkiego planu. Nie każda powstaje z inwestora, budżetu marketingowego i strategii rozpisanej na pięć lat.

Historia Wall Art

21 współpracujących artystów

600+ autorskich wzorów

400 000m2 wydrukowanych tapet

28m2 największa tapeta jaką wydrukowaliśmy

400m2 to powierzchnia naszej siedziby

23 pracowników

Czy wiesz, że...

Wall Art to nie tylko tapety

Na przestrzeni lat Wall Art nie ograniczało się wyłącznie do projektowania i produkcji tapet. Naturalnym krokiem było przenoszenie autorskich wzorów na kolejne nośniki — tak powstały jedwabne apaszki, designerskie torebki, poduszki, zasłony, dywany oraz pościel sygnowane naszymi motywami. Był to etap intensywnych poszukiwań i sprawdzania, jak daleko możemy rozszerzyć świat marki, zachowując spójność estetyki i jakości. Choć dziś tapety stanowią centrum naszej działalności, te projekty były ważnym doświadczeniem, które pozwoliło nam jeszcze mocniej zrozumieć, czym naprawdę jest Wall Art — nie tylko produktem, lecz konsekwentnie budowanym językiem wzoru i przestrzeni.

Apaszki

Jedwabne apaszki Wall Art były próbą przeniesienia naszych wzorów z przestrzeni ściany do świata mody. Powstawały z naturalnego jedwabiu, szyte i wykańczane we Włoszech, w manufakturach specjalizujących się w pracy z luksusowymi tkaninami. Każda apaszka miała ręcznie zwijane brzegi, co jest jednym z najbardziej wymagających i cenionych sposobów wykończenia w świecie jedwabiu. To był projekt, w którym estetyka spotykała się z rzemiosłem, a nasze autorskie kompozycje zyskiwały zupełnie nowy, bardziej osobisty wymiar.

Poduszki

Kolejnym krokiem było wprowadzenie poduszek z naszymi autorskimi wzorami i jak zawsze nie poszliśmy na skróty. Szukaliśmy formy idealnej: trwałej, estetycznej i dopasowanej do różnych przestrzeni. Powstały modele z ekoskóry, odporne i praktyczne — idealne na taras czy balkon. Stworzyliśmy też wersje z miękkiego, „turbo przyjemnego” weluru oraz eleganckie poduszki bawełniane, bardziej klasyczne i ponadczasowe. Niezależnie od materiału każda poduszka była szyta w Polsce, w małych zakładach krawieckich, gdzie jakość wykonania i dbałość o detal były równie ważne jak sam wzór.

Pościel

Pościel była kolejnym etapem rozwijania idei przenoszenia sztuki do codzienności. Zaczęliśmy od krótkiej, starannie wyselekcjonowanej kolekcji uszytej z najwyższej jakości bawełny satynowej — miękkiej, szlachetnej i przyjemnej w dotyku. Szybko jednak naturalnym kierunkiem stała się personalizacja. Klienci mogli wybierać dowolny wzór z naszej kolekcji i dopasować rozmiar pościeli do swoich indywidualnych potrzeb. To był moment, w którym wzór przestawał być tylko dekoracją, a stawał się częścią bardzo osobistej przestrzeni — miejsca odpoczynku i codziennego rytuału.

Dywany

W pewnym momencie zaczęliśmy myśleć o podłodze jak o kolejnej płaszczyźnie dla wzoru. Tak powstały dywany wiskozowe o subtelnym połysku i miękkiej, eleganckiej strukturze, zabezpieczone specjalną powłoką chroniącą grafikę przed ścieraniem oraz ułatwiającą codzienne czyszczenie. Estetyka szła tu w parze z funkcjonalnością. Każdy dywan mógł powstać w dowolnym kształcie i rozmiarze, dzięki czemu stawał się integralnym elementem projektu, a nie kompromisem dopasowanym do gotowego formatu.

Torby

Torby były jednym z najbardziej rzemieślniczych projektów w historii Wall Art. Autorskie wzory nanosiliśmy na wysokiej jakości ekoskórę, dbając o nasycenie koloru i trwałość nadruku. Sama forma torby — zarówno konstrukcja, jak i układ wnętrza zostały zaprojektowana specjalnie dla nas, od podstaw, bez korzystania z gotowych szablonów. Każdy egzemplarz powstawał w całości ręcznie, w małej wrocławskiej pracowni krawieckiej, gdzie liczył się detal, proporcja i jakość wykończenia. To był projekt, w którym wzór wychodził poza wnętrze i stawał się elementem codziennego stylu.

Karolina Lepczak CEO

Wall Art od początku ma twarz i serce – Karolinę. To ona powołała markę do życia i przez wszystkie lata stoi na straży jej jakości, estetyki i kierunku rozwoju. Razem z firmą dojrzewała i zmieniała się – od osoby zanurzonej w operacyjnych detalach produkcji po liderkę, która wyznacza strategię, buduje zespół i konsekwentnie pilnuje, by każdy produkt wychodzący spod szyldu Wall Art był zgodny z wartościami, na których marka została zbudowana.

To jej wrażliwość na detal, odwaga w podejmowaniu decyzji i niezgoda na kompromisy jakościowe sprawiły, że Wall Art stało się czymś więcej niż producentem tapet – stało się świadomie prowadzoną marką premium.

Zaczęło się od trzech osób...

Zespół Wall Art

Razem z rozwojem Wall Art naturalnie rósł także nasz zespół. Przez lata dołączały do nas kolejne osoby, choć – jak w każdej firmie – z kilkoma musieliśmy się również pożegnać. Rotacja jest jednak bardzo niewielka, a atmosfera pracy od początku opiera się na wzajemnym szacunku i zwyczajnej ludzkiej sympatii. Dużą wagę przykładamy do tego, aby każdy w zespole mógł pracować w obszarze zgodnym ze swoimi naturalnymi predyspozycjami. Dlatego przy rekrutacji korzystaliśmy m.in. z testów Gallupa i Harrisona, które pomagają lepiej zrozumieć talenty i sposób działania danej osoby. Dzięki temu nie tylko dopasowujemy stanowiska do kompetencji, ale także budujemy zespół, w którym ludzie naprawdę się uzupełniają. Jeśli chcesz poznać nas bliżej, zapraszamy na stronę poświęconą naszemu zespołowi.

Poznaj nasz zespół

Kolejnym krokiem dla firmy była nowa siedziba

Wall Art 2.0.

Początki były bardzo skromne. W jednym niewielkim biurze mieściło się wszystko – obsługa klienta, projektowanie, a nawet produkcja. Z czasem, gdy zamówień zaczęło przybywać, produkcja została przeniesiona do osobnej przestrzeni, a firma stopniowo rosła wraz z zespołem i skalą działania. Dziś pracujemy w budynku, który w całości należy do Wall Art – ponad 400 m² przestrzeni zaprojektowanej po naszemu. Ściany zdobią oczywiście nasze tapety, a pod jednym dachem mieszczą się biura, sale konferencyjne, showroom oraz produkcja. To miejsce, w którym powstają pomysły, projekty i produkty, które później trafiają do wnętrz naszych klientów.

Dom Wall Art

Siedziba Wall Art to coś więcej niż miejsce pracy – to przestrzeń, w której naprawdę żyje nasza marka. Tutaj powstają nowe kolekcje, testujemy materiały, drukujemy pierwsze próbki i dyskutujemy nad projektami, które później trafiają na ściany naszych klientów. To miejsce, w którym wzór przechodzi drogę od pierwszego pomysłu, przez plik graficzny i druk, aż po gotowy produkt wysyłany do wnętrz w całej Europie.

Każdy zakątek tej przestrzeni opowiada trochę o tym, czym jest Wall Art – ściany pokrywają nasze tapety, w showroomie można zobaczyć je w realnych aranżacjach, a kilka kroków dalej pracują maszyny produkcyjne. Dzięki temu wszystko dzieje się blisko siebie: projekt, produkcja i rozmowy z klientami. W praktyce oznacza to jedno – niemal każdego dnia widzimy, jak pomysł zamienia się w prawdziwą ścianę. I właśnie dlatego to miejsce jest dla nas czymś więcej niż biurem. To po prostu dom Wall Art.

Historia Wall Art to w dużej mierze opowieść o odwadze w podejmowaniu kolejnych kroków. Z małego pomysłu powstała marka, która z roku na rok rosła, ucząc się, testując nowe rozwiązania i rozwijając własny styl. Każdy etap przynosił nowe doświadczenia, ludzi i projekty, które stopniowo budowały to, czym Wall Art jest dzisiaj. Najbardziej inspirujące w tej drodze jest jednak to, że wciąż pozostaje w niej miejsce na kolejne pomysły, nowe wzory i następne rozdziały tej historii.

Targi

Na przestrzeni lat uczestniczyliśmy w wielu imprezach branżowych w Polsce i za granicą.

Największym przedsięwzięciem jest udział w targach. Zobacz jak na przestrzeni lat zmieniały się nasze stoiska.

Zmieniały się też nasze samochody...

...ale niezmiennie były i są oklejone naszymi wzorami

Rodzina Wall Art

Gdy patrzymy na ostatnie dziesięć lat, czasem mamy wrażenie, że Wall Art działa trochę jak dobrze zorganizowana rodzina z klasycznego filmu o włoskiej mafii. Jest założycielka, która od początku pilnuje kierunku, są ludzie od „operacji specjalnych”, czyli produkcji, są artyści dostarczający najcenniejszego towaru – wzorów – i jest cały zespół, który każdego dnia dba o to, żeby wszystko działało jak w zegarku. Z tą różnicą, że zamiast tajnych spotkań w zadymionych pokojach mamy raczej burze mózgów nad nowymi kolekcjami, dyskusje o kolorach i testowanie kolejnych materiałów.

Przez te lata powstały setki wzorów, tysiące metrów tapet i niezliczona liczba projektów wnętrz. Marka przeszła drogę od małego projektu rozwijanego gdzieś na marginesie działalności reklamowej do dojrzałej marki wnętrzarskiej z własną produkcją, zespołem specjalistów i współpracą z artystami oraz architektami. Po drodze zmieniało się prawie wszystko – technologia, skala działania, przestrzeń, w której pracujemy – ale jedno pozostało niezmienne: ogromna dbałość o jakość i przekonanie, że piękny wzór potrafi całkowicie odmienić przestrzeń.

A jeśli ktoś z zewnątrz zapyta, jak to wszystko działa, odpowiedź jest prosta. Każdy w Wall Art ma swoje miejsce, swoje zadanie i swoje talenty. Dzięki temu ta „rodzina” od dziesięciu lat robi dokładnie to, co lubi najbardziej – tworzy rzeczy, które trafiają na ściany ludzi w różnych częściach świata. I mamy przeczucie, że to dopiero początek tej historii.